O autorze
Zgłębiamy tajniki bycia mamą i tatą w naszym zabieganym świecie. Czasem przystajemy na chwilkę i zastanawiamy się jak dzieci zmieniają nasze życie na leprze. A czasem wątpiąc we własne możliwości zastanawiamy się czy na pewno wszystko robimy dobrze. Bo przecież dla nas najważniejsza na świecie jest miłość i tysiące buziaków przed zaśnięciem.

Jak nauczyć dziecko samodzielnego rozwiązywanie problemów?

Chyba nie ma na świecie rodzica, który nie marzyłby o samodzielnym dziecku. Dziecku, które pewną stopą idzie przez świat, zmiatając z drogi przeszkody. A gdy okazuje się to niemożliwe, to z gracją i sprytem omija je jak w slalomie...

Już na etapie malucha i przedszkolaka rodzice szybko przekonują się, że słowo ZARADNOŚĆ jest okupione ciężką pracą i to umiejętność na poziomie zaawansowanej alchemii w wychowaniu. Czy słusznie?

To nie takie proste, nie oznacza orka na ugorze
Zanim dziecko wyfrunie z rodzinnego gniazda powinno sukcesywnie budować umiejętność rozwiązywania problemów. To rodzice ustalają na ile pozwolić dziecku uczyć się na błędach i samodzielnie radzić sobie z codziennymi trudnościami.

"Mamo, mamo-ooo, gdzie jest moja spinka do włosów?" - pyta się 9-letnia dziewczynka. "A gdzie ją odłożyłaś?"- odpowiada zniecierpliwiona powtarzającą się sytuacja matka. "No, nie ma jej nigdzie...". "Na miłość boską! Ileż można czekać na ciebie! A sprawdzałaś na biurku? A na podłodze? Zobacz, przecież leży na biurku! Mogłabyś sama sprawdzić!" - czy ta sytuacja wydaje się Wam znajoma?
Nie rozwiązuj problemów za dziecko!
Nicnierobienie to najtrudniejsza sztuka do opanowania przez rodziców. Jeśli od razu biegniemy z ratunkiem, to niestety nie ma żadnego powodu dla którego dziecko powinno uporać się z problemem samodzielnie.
Wyzwól w dziecku kreatywność i twórczość
Daj szansę na rozwiązywanie problemów w sposób nieszablonowy. Pokaż, że zawsze można znaleźć "jakiś" sposób. Nie trzeba za każdym razem radzić sobie z kłopotem wedle przyjętego wzorca. Pozwól, zachęć - wspólnie ruszcie głową. Zapytaj dziecko, czy ma pomysł na inne rozwiązanie problemu niż Twoja propozycja. Nawet jeśli pojawią się iście kosmiczne propozycje - nie oznacza to złych rozwiązań. To również doskonały trening twórczości.

Bardzo spodobały mi się refleksje w książce "Jak dobrze uczyć dzieci. Wychowanie do prawdziwego sukcesu" autorstwa Madeline Levine.
Madeline Levine
"Jak dobrze uczyć dzieci. Wychowanie do prawdziwego sukcesu"

Jednym z największych darów, jakie możemy ofiarować dzieciom, jest czas na wypracowywanie umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Warto pamiętać, że dzieciństwo, to nie spacer, nie wyścig. Zaradne dzieci muszą mieć szansę, by dać sobie radę, zarówno jeśli chodzi o czas, jak i wykorzystane narzędzia.

Zdecydowanie warto poświęcić się lekturze tej książki. Uwielbiamy wciąż na nowo odkrywać naszą biblioteczkę rodzica - do czego i Was zachęcam!
Trwa ładowanie komentarzy...